środa, 21 maja 2014

Pomocnik Bumbo

Dzieci rosną i zmieniają się, a razem z nimi także wszelkie zabawki i udogodnienia. Naszym najnowszym udogodnieniem jest siedzisko Bumbo, ponieważ w bujaczkach bliźniaczki nie chcą już leżeć. Cóż to takiego?
  Fotelik Bumbo jest to siedzisko przeznaczone dla dzieci, które nie umieją jeszcze same siedzieć. Jest ono wykonane z takiego śmiesznego- ala gąbkowatego tworzywa-więc jest podatne i miękkie. Na opakowaniu pisze,że gdy dziecko trzyma sztywno głowę to można już je sadzać w tym oto foteliku- lecz dla mnie to za wcześnie było. My zaczęliśmy tydzień temu.
A o to niektóre z plusów które pisuje producent:
     -Siedzenie stabilizuje dziecko w lekkim zgięciu bioder , umieszczając miednicę w lekkim nachyleniu przedniej miednicy .To działanie w połączeniu z łagodnym łukiem tylnego siedzenia odpowiada naturalnej krzywiźnie klatki piersiowej. 
       -Siedzenie pozwala na aktywną praktykę kontroli głowy i postawy tułowia. Pionowe pozycjonowanie ułatwia i ulepsza pole widzenia środowiska, a także ułatwia oddychanie. 
        -Pomaga  to także dziecku, które musi być w pozycji pionowej po karmieniu z powodu refluksu.
       - Fotelik posiada pozytywną opinię ichniejszego instytutu Matki i Dziecka

   My posiadamy dwa osobne foteliki, ale tylko z jedna tacką. Staram się dziewczyny sadzać na przeciw siebie i kładę zabawki na podstawce. Ostatnio to Weronika mnie zaskoczyła i zaczęła się chichrać do Hani :D U nas foteliki jak na razie są w użyciu  raz dziennie po kilkanaście minut, po tym czasie trzeba wyciągać, bo już baby się nudzą . A bardzo ważne- nigdy nie zostawiamy dzieci samych w tych fotelikach- w sumie w żadnych. Moja Hanka jest przykładem małej uciekinierki i jak się znudzi, to podwija nogę i chce wychodzić :)








5 komentarzy:

  1. Ale fajne! Przydałoby mi się:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ one słodziutkie, a Hania to taka mała kombinatorka ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne te foteliki ! :)
    nie widziałam że są takie dla małych dzieci :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś w jakimś czasopiśmie wyczytałam o tych fotelikach. Super sprawa, ale moje misiaki jak tylko zorientowały się, że istnieje możliwość poruszania się - przestały siedzieć w jednym miejscu, więc by to nie przeszło. Tym bardziej, że trochę droga ta "zabawka" :P Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń